Sowa z szyszek

Tą sowę robiłam przez trzy wieczory. Nie wiedziałam jak ją pomalować, bo szybko okazało się, że nie wszystkie sowy mają kitki i koła wokół oczu. Poszło sprawnie, kiedy zdałam sobie sprawę, że powinnam się zdecydować na jeden gatunek ptaka. Moja sowa to puszczyk uralski. Tułów i głowa puszczyka są z szyszki świerka, koła wokół oczu to czapki żołędzi, nogi są z patyków i waty a skrzydła, dziób i szpony – z tektury. Watę i oczy przykleiłam klejem wikolowym a resztę – klejem na gorąco. Puszczyka pomalowałam farbami akrylowymi. Zanim zabierzecie się do pracy, poczekajcie aż szyszki wyschną i otworzą im się łuski

Share On Facebook
Share On Google Plus
Share On Pinterest

Może Ci się również spodoba

  • Śliczna sowa 😀 Bardzo mi się podoba. Świetny pomysł.

    Pozdrawiam 🙂

    • Agnieszka Partyka

      Bardzo dziękuję. 🙂 Ciszę się, że się podoba. 🙂

  • Daria

    Kurczę, śliczna! Chciałabym mieć zdolności i cierpliwość do tego typu prac, to musi być niezła frajda!

    • Bardzo dziękuję. <3 🙂 Prace malowane dają dużo satysfakcji, bo efekt jest od razu widoczny. Jeśli masz chęci, to serdecznie polecam. 🙂